Olej sprzedawany na Ukrainę po obniżce? Orlen wydał oświadczenie: Propaganda Kremla
Poseł Andrzej Zapałowski wystosował do ministra finansów pytanie dotyczące sprzedaży oleju napędowego i benzyny na Ukrainę.
"Krajowa Administracja Skarbowa znajduje się w posiadaniu danych dotyczących wyprowadzenia oleju napędowego i benzyny w procedurze wywozu z Polski (tj. gdzie urzędem rozpoczęcia procedury jest polski organ celny) na Ukrainę, realizowanych przez firmy zajmujące się obrotem takimi towarami. Zgodnie z tymi danymi ilość dostarczonego oleju napędowego oraz benzyny do Ukrainy w 2025 r. wyniosła: 2 433 231 045 litrów, natomiast ich wartość statystyczna została oszacowana na poziomie: 7 164 133 404 PLN" – czytamy w odpowiedzi na pytanie posła.
Następnie resort przyznał, że koszty transportu oleju i benzyny ponosi państwo polskie (mają być uwzględnione w sprzedaży).
Orlen odpowiada na zrzuty. "Propaganda Kremla"
Koncern wydał oświadczenie, w którym odniósł się do stawianych mu zarzutów. W przedstawionym tekście stwierdzono, że Orlen stał się ofiarą "propagandy Kremla".
Orlen zapewnia, że teza iż koncern sprzedaje paliwo do Ukrainy taniej niż w Polsce jest "całkowicie nieprawdziwa".
" Z dokumentu KAS i Ministerstwa Finansów wynika, że średnia cena paliwa eksportowanego do Ukrainy wynosiła w 2025 roku 2,94 zł za litr. I tu propagandziści zastosowali manipulację! Cenę z dokumentu zestawili z hurtową ceną w Polsce, która była o blisko 2 zł wyższa. Rzecz w tym, że cena eksportowa (2,94 zł) nie uwzględnia akcyzy i innych danin. Prawda jest zatem taka, że polska cena hurtowa bez danin i opłat, skalkulowana tak samo jak ukraińska, wynosiła wtedy 2,84 zł" – zapewnia Orlen.
"Zatem w Polsce ORLEN sprzedaje paliwa, których cena bez uwzględniania podatków, jest niższa niż cena paliw eksportowanych do Ukrainy. To jest obiektywna, wynikająca z danych i dokumentów prawda. Na sprzedaży do Ukrainy ORLEN nie traci. ORLEN na tym zarabia" – dodano.
Orlen podkreślił, że zgłosił sprawę "właściwym organom" i ma zamiar prowadzić odpowiednie działania na własną rękę przeciwko "ośrodkom szerzącym dezinformację".